Powrót

Magia „stałych fragmentów”

Tzw. „stałe fragmenty gry”…. Niby każdy mówi, że je ćwiczy, przykłada do nich wagę. Czy rzeczywiście? Trudno stwierdzić. O tym, jak „straszną” są bronią przekonuje skrót naszego meczu w Toruniu. Warto zobaczyć, jak strzelali tam bramki nasi piłkarze. Niewiele zabrakło, by trzy dobre rozegrania piłki wystarczyły do wygrania wyjazdowego meczu. Magia? Nie. Taktyka:)