Powrót
Na „zero z tyłu”
0
Poniedziałkowy mecz z Nbitem Gliwice nie był łatwy. Należało zresztą tego oczekiwać, bo inauguracja nowego sezonu ekstraklasy tuż, tuż, więc wszystkie zespoły są już w ostatniej fazie przygotowań. Poza tym, gliwiczanie byli wymagającym rywalem. Są przecież beniaminkiem tylko z nazwy, bo ich zawodników trudno uznać za ligowych żółtodziobów.Wygraliśmy 2:0, mogliśmy zdecydowanie wyżej. Warto podkreślić, że po raz pierwszy w letniej serii sparingów nie straciliśmy gola. To nie był przypadek. „Zero z tyłu” wynikało z dobrego ustawienia zespołu, asekuracji, szybkiego powrotu, pewnej postawy bramkarzy. W piątek przyjdzie czas na międzynarodowy test.

